PRZEDSZKOLE SAMORZĄDOWE NR 27 im.Marszałka Józefa Piłsudskiego W BIAŁYMSTOKU



 

Józef  Piłsudski

 

„[…] matki i ojcowie, gdy śmiać się nie możecie,w kąt rzućcie instrumenty pedagogiczne, gdy wesoły srebrny dzwonek roześmianych buziaków dziecinnych w waszych domach się rozlega. Niech się śmieją polskie dzieci śmiechem odrodzenia[…]”

Nagranie głosu Józefa Piłsudskiego z 1924 roku

 

 

Nasz patron – Marszałek Józef Piłsudski  to postać, która odegrała znaczącą rolę w historii naszego kraju. Naród Polski postrzega go jako wielkiego polityka, wodza narodu polskiego, działacza socjalistycznego i niepodległościowego. W czasie swojej służby dla kraju piastował wiele znaczących funkcji. To Naczelnik państwa polskiego, Pierwszy Marszałek Polski, naczelny wódz Armii Polskiej, współzałożyciel Polskiej Partii Socjalistycznej, czy też szef  Wydziału Bojowego PPS. Najczęściej opisywany jest przez pryzmat swoich osiągnięć, jednak równie ważne jest poznanie jakim człowiekiem był naprawdę.

 

 

Panicz z Zułowa - dzieciństwo

 

            Józef Klemens Piłsudski urodził się w grudniu 1867 roku w Zułowie; małej miejscowości znajdującej się niedaleko Wilna (Litwa). Rodzice małego Ziuka, bo tak zdrobniale nazywali swoje czwarte w kolejności dziecko, należeli do rodów bardzo zasłużonych w historii Litwy. Józef Wincenty Piotr Piłsudski oraz jego żona Maria z Billewiczów. Mały Józef wraz ze swoim licznym rodzeństwem; pięcioma braćmi i czterema siostrami wychowywał się w pięknym dworze otoczonym parkiem, przez który płynęła rzeka. Wieloosobowa służba dbała zaś o to, aby dwór był idealnym miejscem do wypoczynku i życia rodzinnego.

            W wychowaniu dzieci rodzicom pomagały bony (wychowawczynie dzieci w bogatych domach), liczni nauczyciele sprowadzani do dworu, a także szwajcarska guwernantka. Pełniła ona funkcję domowej nauczycielki, opiekowała się dziećmi w wieku przedszkolnym, a także uczyła starszych języka francuskiego oraz niemieckiego.Jak można zauważyć Maria Piłsudska bardzo dbała o wykształcenie swoich pociech. Szczególną uwagę przywiązywała również poszanowaniu tradycji narodowych. Uczyła dzieci polskiej literatury i prawdziwej historii Polski wychowując w duchu patriotyzmu. Ziuk z polskich wieszczów najbardziej lubił Słowackiego, który był dla niego pierwszym nauczycielem zasad demokratycznych. Piłsudski po latach wspominał patriotyczne wychowanie: „Od najwcześniejszego mego dzieciństwa zaznajamiano nas z utworami naszych wieszczów, ze specjalnym uwzględnieniem utworów zakazanych, uczono historii polskiej, kupowano książki polskie.” Wspólne słuchanie wierszy czytanych przez mamę wzbudzało u dzieci poczucie kolektywizmu i wzajemnej pomocy. Ideologie te znalazły odbicie w przyszłej działalności Piłsudskiego, hołdując przekonaniu, iż razem można obronić i wywalczyć niepodległą Polskę.

            Dwór rodziny Piłsudskich był prowadzony z rozmachem zapewniając idealne warunki do życia. Sytuacja ta zmieniła się jednak, gdy Józef Klemens miał 7 lat. Do zmiany tego stanu przyczyniła się nieudolna działalność gospodarcza głowy rodziny. Niewłaściwe decyzje i inwestycje ojca małego Ziuka doprowadziły do zadłużeniai niemal do bankructwa całego majątku. Kropkę nad przysłowiowym „i” postawił pożar, który wybuchł w 1874 rokui strawił wszystkie zabudowania. Rodziny Piłsudskich nie było stać na odbudowę dworu i byli zmuszeni przenieść się do Wilna i przystosować się do nowych, gorszych warunków życia.

 

 

 

Gimnazjum i studia

 

Trzy lata później, dziesięcioletni Józef Klemens wraz z jedenastoletnim bratem Bronisławem rozpoczęli naukę w I Gimnazjum wileńskim. W szkole bracia razemz innymi uczniami poddawani byli intensywnej rusyfikacji. Był to niezwykle trudny okres w życiu młodego Józefa, ponieważ wartości oraz patriotyczny system wychowania z domu rodzinnego kłóciły się z obowiązującym systemem w rosyjskiej szkole. Konflikt wewnętrzny, jaki przeżywał Piłsudski, odcisnął na nim niemałe piętno, ponieważ nawet po latach ten okres swojego życia wspominał jako katorgę. W 1880 roku, Piłsudski znalazł sposób na rozwijanie narodowych tradycji, gdyż razem z braćmi kaligrafował ręcznie w zeszytach tajne pisemko o nazwie „Gołąb Zułowski”, w którym zamieszczał pieśni powstańcze, rodzinne opowieści o powstaniu styczniowym, a także wiele życiorysów bohaterów narodowych. Józef z braćmi Bronisławem i Adamem w 1882 roku założył kółko samokształceniowe o nazwie „Spójnia”, zajmujące się sprowadzaniemz Warszawy polskich książek. Piłsudski mógł czytać wielkie dzieła polskich wieszczów narodowych i pielęgnować ducha patriotyzmu. Chętnie sięgał po dzieła historyczne poświęcone analizom wojeni bitew, szczególnie napoleońskich. Rozczytywał się w polskich poetach romantycznych. Lektury z pewnością wpłynęły na światopogląd Piłsudskiego. Na działalność „Spójnia” zarabiała, organizując wieczorki taneczne oraz przedstawienia amatorskie w języku polskim. Do ciekawego wydarzenia doszło, kiedy do Wilna przyjechała koncertować Marcelina Sembrich-Kochańska. Po pierwszym koncercie młody Józef udał się do artystki, i namówił ją do powtórzenia koncertu. Dochód z przedstawienia miał zostać przeznaczony na „Spójnie”. Przyniosło to dwa tysiące rubli. Suma ta pozwoliła na zamówienie większej liczby wydawnictw. Biblioteka „Spójni” stała się pierwszą niepubliczną biblioteką polską w Wilnie oraz była pierwszą szkołą publicznej aktywności przyszłego Marszałka.

 W 1884 roku Piłsudskiego spotkały ciężkie chwile. Po wieloletniej chorobie zmarła jego matka - Maria Piłsudska. Wydarzenie to było prawdziwym ciosem dla osiemnastoletniego Józefa Piłsudskiego, który bardzo kochał swoją mamę i często wspominał o niej w przyszłości. Matka w życiu Józefa odegrała bardzo ważną rolę i wywarła dominujący wpływ na jego światopogląd i wartości.

Rok po śmierci matki, Józef poszedł na studia medyczne do Charkowa. Podczas studiów, pragnienie pielęgnacji ducha patriotyzmu było coraz większe. Na Uniwersytecie w Charkowie po raz pierwszy zaangażował się w konspiracyjną działalność socjalistyczną w niepodległościowych organizacjach studenckich. Piłsudski dzięki wartościom wpajanym w rodzinie był już ukształtowany jako człowiek walczący, dzięki czemu jako działacz tajnych kół ukazywał zdolności przywódcze. Zawsze odgrywał w nich szczególną rolę, pomimo tego, że zazwyczaj był w nich najmłodszą osobą. Dzięki swojej energiczności i silnemu charakterowi nadawał ton stowarzyszeniom. Józef coraz odważniej prezentował swoją patriotyczną postawę, a w 1886 roku wziął udział w studenckiej demonstracji z okazji 25 rocznicy zniesienia poddaństwa chłopów, za co został aresztowany przez carską policję na sześć dób w areszcie. Przez czyn ten odmówiono mu następnie przyjęcia na lepszy uniwersytet w Doparcie. Piłsudski wspominając lata studiów mawiał: „Polska młodzież, którą tu zastałem, nie zaimponowała mi. Była dość apatyczną, bez żadnych silniejszych aspiracji społecznych, ci zaś co je mieli, byli prawie zupełnie zrusyfikowani. Rosyjscy studenci byli bardziej żywi, energiczni i ruchliwi. (...) Książek polskich było tu mało, tęskniłem więc do kraju i do innego środowiska.”

 

 

Zesłanie

 

Jeszcze podczas studiów Józef trafił w szerokie kręgi osób kojarzonych z rewolucyjną organizacją rosyjską „Narodnaja Wola”. Mawiał: „Starano się wciągnąć mnie do organizacji studenckiej Narodnej Woli, lecz stanowczo się temu oparłem, chodziłem tylko na posiedzenia kilku kółek samokształcenia, gdzieśmy czytali również nudnego dla mnie Ławrowa.” W marcu 1887 roku Józef został przypadkowo aresztowany razem z grupą spiskowców przygotowujących zamach na cara Aleksandra III, a następnie skazany na 5 lat zesłania na Syberię. Dziewiętnastoletni wówczas Józef bardzo to przeżył, długo nie mógł przystosować się do nowych warunków, trudów wielomiesięcznej podróży i surowej pogody. Józef zamknął się w sobie i miał problemy z wyrażaniem swoich uczuć. Chciał po prostu przeżyć ten trudny okres i nieustannie odliczał dni do powrotu. Żyło mu się ciężko również z powodu dotkliwej biedy, dlatego podejmował prace jako prywatny nauczyciel i pisarz kancelaryjny. Jego życie wewnętrzne, duch patriotyczny nie były w żaden sposób pielęgnowane. Józef wielokrotnie obiecywał sobie, że weźmie się za czytanie książek, samokształcenie, porządne prowadzenie gospodarstwa, ale obietnice te nigdy nie były realizowane. Większość czasu spędzał na rozrywkach takich jak: włóczenie się po tajdze, pływanie na tratwach, chodzenie na polowania.

 

 

Działalność konspiracyjna

 

W 1892 roku, po pięciu latach zesłania Piłsudski wrócił do Wilna. Patriotyzm Ziuka odżył ze  zwielokrotnioną siłą. Od razu po powrocie nawiązał kontakty z socjalistami i związał się z Polską Partią Socjalistyczną. Rozpoczął się dla niego bardzo intensywny okres w życiu. Aż trudno uwierzyć, że to ten sam człowiek, który podczas zesłania narzekał na własne lenistwo, niemożność robienia niczego pożytecznego i brak chęci do działania. Teraz Piłsudski był wulkanem energii i bardzo szybko znalazł się wśród czołowych działaczy w środowisku wileńskim. Środowisko wileńskie stwarzało idealne warunki dla rodzących się organizacji, w których doskonale się odnajdywał. Młody Piłsudski wieczorami bywał w mieszkaniu Dominika Rymkiewicza, czyli konspiracyjnym wileńskim salonie politycznym. Dniami pracował w banku oraz bardzo często udzielał korepetycji. Przyszły marszałek u Rymkiewicza poznał wielu działaczy politycznych np. R. Dmowskiego, a także swoją przyszłą żonę Marię Koplewską. 23 listopada 1892 roku razem z towarzyszami utworzył on Polską Partię Socjalistyczną. Piłsudski został korespondentem „Przedświtu” pisma PPS wychodzącego od 1891 roku w Londynie. Pierwsze jego korespondencje ukazały się
w marcowym numerze „Przedświtu”. Piłsudski podpisujący się „Rom” (Romantyk) pisał o prześladowaniu polskości. Aktywny udział w partii spowodował, że 12 lipca 1893 roku znalazł się na liście osób poszukiwanych. Po pewnym czasie poszukiwania przybrały na sile, gdyż sam Piłsudski zauważył, iż „policja widocznie ostro się moją osobą zajęła. Szpiclują siostrę i krewnych do tego stopnia, że siostra, która wcale się na takich rzeczach nie zna, poznała już szpicla, którego do niej przystawili.” Pomimo tak usilnych poszukiwań Piłsudski przez następne siedem lat uniknął aresztowania.

            W 1903 roku Piłsudski napisał słynną „Bibułę” - krótką opowieść o jego doświadczeniachi przeżyciach związanych z wydawa-niem konspiracyjnych pism,a w szczególności „Robotnika”, którego w lipcu 1894 roku został wydawcą i redaktorem. Pisał do czasopisma używając pseudonimu Wiktor. Piłsudski wiedział, że: „obietnica pisma krajowego wielkiew kraju zrobiła wrażenie i sądzimy, że to da nam fest na nogach stanąći wywalczyć sobie wśród różnych kierunków najpoważniejsze stanowisko”. Pierwszy numer „Robotnika” został wydany w 1894 roku w nakładzie 1200 egzemplarzy. Przez następne sześć lat ukazało się 35 numerów i 11 dodatków oraz wiele ulotek i pism tego czasopisma. Dwunastostronicowy numer był wykonywany przez 15-16 dni po 9-11 godzin dziennie. O tym jak mocno zakonspirowana była działalność drukarni wydającej czasopisma świadczą słowa naczelnika żandarmerii płk. Lwa Uthoff z 1897 roku, który obiecywał zatrzymanemu robotnikowi 300 rubli, błagając, żeby podał informację o drukarni: „Zlitujcie się, trzy lata drukują, a my nic o niej nie wiemy.”

            15 lipca 1899 roku Piłsudski poślubił o dwa lata starszą Marię z Koplewskich we wsi Paproć Duża w guberni łomżyńskiej. Świadkami młodej pary byli bracia Józefa: Adam oraz Jan. Uczta weselna odbyła się w ruinach zamku na wyspie Jeziora Trockiego. Młoda para, już z fałszywymi dokumentami, jako Józef i Maria Dąbrowscy zamieszkała w Wilnie, lecz już w listopadzie Piłsudscy przeprowadzili się do Łodzi wraz ze 120-kilogramową maszyną drukarską „Robotnika”.

            W lutym 1900 roku nastąpiła dekonspiracja redakcji oraz aresztowanie państwa Piłsudskich.17 kwietnia Józefa przewieziono do warszawskiej Cytadeli i osadzono w X Pawilonie w celi nr 39. Natomiast Maria po 11 miesiącach opuściła więzienie za kaucją. Piłsudski zaczął symulować chorobę psychiczną, co dawało nadzieję na przeniesienie do szpitala więziennego, skąd łatwiej można było uciec. Po rozmowie Piłsudskiego z dyrektorem szpitala św. Jana Bożego dla obłąkanych, lekarz wydał orzeczenie o ciężkiej chorobie (Psychosis ballucinatoria acuta), dzięki czemu Józefa przeniesiono do szpitala św. Mikołaja Cudotwórcy w Petersburgu. W 1901 roku Piłsudski dzięki pomocy przyjaciół uciekł ze szpitala.

 

 

Kształtowanie się polskich struktur paramilitarnych i militarnej

            W trakcie rywalizacji na Dalekim Wschodzie między Japończykamia Rosjanami o wpływy w Chinach, Piłsudski myślał o utworzeniu w PPS „specjalnej grupy na w pół wojskowej, karnej, sprężystej, która mogłaby być użyta w różnych akcjach”. Konflikt Kraju Kwitnącej Wiśni z Rosją Piłsudski chciał wykorzystać dla polityki PPS. Mając nadzieje, iż za zaoferowanie władzom Japonii pewnych usług wywiadowczych, dotyczących m. in. ruchów wojsk carskich czy niszczenie linii komunikacyjnych, udzielą Polsce pomocy finansowej oraz dostarczą broń. Japończycy zdecydowali się na zaproszenie Józefa do Tokio na rozmowę w japońskim sztabie generalnym. Józef wyruszyłw podróż do Japonii, lecz na miejscu dowiedział się, iż do  kraju przybył również Roman Dmowski, którego celem było przeciwdziałanie poczynaniom Piłsudskiego. Władze japońskie zainteresowały się polską pracą wywiadowczą, w zamian za którą Józef uzyskał pomoc materialną oraz wojskową. W 1906 roku Piłsudski stanął. na czele założonej przez siebie Organizacji Bojowej PPS. Koncentrował się na przygotowaniu polskiej siły zbrojnej niezbędnej w obliczu zbliżającego się konfliktu państw zaborczych.

1908 roku we Lwowie w mieszkaniu Kazimierza Sosnkowskiego, przy ul. Lenartowicza 12 powstał Związek Walki Czynnej (ZWC).  Pierwszym świadectwem aktywności organizacji było napisanie do pisma „Robotnik” artykułu zatytułowanego „Jak gotować się do walki zbrojnej”. W 1912 roku Piłsudski wygłosił w krakowskiej Szkole Nauk Politycznych cykl wykładów pod tytułem „Zarys historii militarnej Powstania Styczniowego”. Wykłady miały na celu uświadomienie słuchaczom, że powstanie ma być inspiracją dla następnych pokoleń i każde z nich ma obowiązek wznowienia walki o niepodległość.

W Polsce działało wiele organizacji wojskowych. Dopiero w 1914 roku odbyła się konferencja przedstawicieli czterech głównych organizacji, na której ustalono o wystawieniu jednolitej armii i uznaniu zwierzchności politycznej jednej tylko organizacji, a Piłsudskiemu powierzono Komendę Naczelną. Jako komendant sił zbrojnych opublikował odezwę do narodu, w której czytamy: „Polska przestała być niewolnicą i sama chce stanowić o swoim losie. […] Kadry armii polskiej wkroczyły na Ziemie Królestwa Polskiego. […] Zajmuję ja w imieniu Władzy Naczelnej Rządu Narodowego. Niesiemy całemu narodowi rozkucie kajdan. […] Z dniem dzisiejszym cały Naród skupić się winien w jednym obozie pod kierownictwem Rządu Narodowego.”   

W trakcie I wojny światowej mobilizował oddziały zbrojne. Z początku organizował niezależną akcję na ziemiach polskich podległych Rosji. Następnie zmuszony został do podporządkowania się władzom Austrii.
W rezultacie powstały Legiony Polskie. Piłsudski był dowódcą Pierwszej Brygady Legionów i wraz z nią stoczył z Rosjanami wiele bitew, dzięki czemu zdobył sławę jako wskrzesiciel polskiej armii. Równolegle tworzył i kierował konspiracyjną organizacją zwaną Polska Organizacja Wojskowa.

 

 

Czasy burzliwej polityki

 

Marszałek nieustannie żądał od Niemiec i Austrii utworzenia niezawisłego rządu polskiego. W 1917 r. po wywołaniu tzw. kryzysu przysięgowego za nawoływanie polskich żołnierzy do odmówienia wierności Austrii i Niemiec Piłsudski został aresztowany i osadzony przez Niemców w twierdzy w Magdeburgu. Marszałek pisał: „Byłem w tym więzieniu w wyjątkowych warunkach. Do mnie nie chciano stosować wszystkich przepisów więziennych. Trzymano mnie jako wyjątkową osobę twierdzy magdeburskiej w zupełnej izolacji, dając mi za to wiele wygód i wielką swobodę więzienną. Trzymano mnie jako generała, dano mi trzy pokoiki, ogródek do rozporządzenia, ordynansów itp. Miałem zatem najswobodniejsze więzienne życie, o jakim można było marzyć. Tak pięknie nie trzymano mnie nigdy w Rosji” Przebywał tam do listopada 1918 r., a następnie powrócił do Warszawy, gdzie objął urząd Naczelnika Państwa. W latach 1919-1920 skupił się  na obronie zdobytej przez Polskę niepodległości. Będąc Naczelnym Wodzem wojsk polskich wygrał wojnę z bolszewicką Rosją pieczętując wygraną pokojem w Rydze. Od 1920 r. został Marszałkiem Polski. Po wyborze Gabriela Narutowicza na prezydenta w 1922 roku, złożył rezygnację z funkcji Naczelnika Państwa, rok później z  funkcji wojskowych, a następnie udał się do Sulejówkai wycofał się z polityki.

Dopiero w maju 1926 r. zaniepokojony stale pogarszająca się sytuacja polityczną, a także ekonomiczną Polski postanowił stanąć ponownie na czele wiernych mu oddziałów wojskowych i dokonał zamachu stanu, przejmując władzę i zmuszając do ustąpienia z urzędu prezydenta Wojciechowskiego i premiera Witosa. Od tego momentu miał znaczący wpływ na wszystkie ważne aspekty życia politycznego w Polsce.  Pełnił funkcję Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych, a także Ministra Spraw Wojskowych. W latach 1926-28 i 1930r. zasiadał dwukrotnie na stanowisku premiera. Z powodu rosnącego zagrożenia zewnętrznego i anarchizacji życia wewnętrznego zmniejszył uprawnienia Sejmu i miał władzę autorytarną. Chciał utrzymać samodzielne miejsce Polski w polityce międzynarodowej.

 

 

Życie prywatne

 

W życiu Piłsudskiego były wiele kobiet, ale nie wszystkie odegrały szczególną rolę. Maria Piłsudska jego pierwsza żona była dla niego osobą bardzo ważną, gdyż symbolizowała jego matkę. Ona dawała mu poczucie stabilizacji i sensu tak jak matka. Aleksandra Szczerbińska była drugą żoną Piłsudskiego, z którą  doczekał się dwóch córek Wandy i Jadwigi. Córki były kobietami, które dawały mu możliwość otwarcia tej gamy uczuć, których nie dawał innym ludziom. Wanda i Jagoda zawsze były przy nim. Życie rodzinne było dla niego najważniejsze, a nawet ważniejsze od polityki. Marszałek chwalił się córkami. Przy udzielaniu wywiadu, dla korespondenta „La Matin powiedział: „ Nie chciałbym, aby pan odjechał, nie zobaczywszy moich córeczek. Jedna ma sześć, a druga osiem lat, to prawdziwe frygi”.

Miłość do dzieci przejawiała się wielka troską o własne córki. W imieniny Józefa przychodziły delegacje dorosłych i dzieci. Dzieci zawsze przygotowywały przedstawienie dla Marszałka. Wódz na koniec przedstawienia obdarowywał dzieci słodkimi poczęstunkami. Piłsudski zawsze był pogodny, poklepywał dzieci oraz mówił, żeby były zawsze wierne Polsce, ponieważ są przyszłością Polski i będą nią kierować. Piłsudski kiedy przebywał z dziećmi stawał się innym człowiekiem. Brał dzieci na kolana, witał się z nimi, głaskał ich  po głowach, chociaż sam nie pozwalał by obcy się do niego zbliżali.

Bardzo ważnym miejscem w życiu Piłsudskiego był dworek w Sulejówku, gdzie przez pewien czas mieszkał wraz z rodziną. Było to miejsce jego wytchnienia: Miał swoją ulubioną ścieżkę, gdzie chodził tam i z powrotem, pracował chodząc, myślał chodząc i odpoczywał chodząc.” Często gościom wpadającym do Sulejówka proponował partyjkę szachów. (Wódz przebywając w więzieniu zrobił sobie szachy z chleba. Musiał je starannie ukrywać, ponieważ codziennie były przeprowadzane rewizje.) Marszałek przesiadując w swoim pokoju w Sulejówku stawiał pasjanse. Ulubione pasjanse nazywały się: „Prześcieradło”, „Warkocz”, „Ogonki”, „Uziemblina”, „Śmiglina”. Dwa ostatnie ochrzcił nazwiskami pań, które go ich nauczyły. Pasjanse odgrywały w jego życiu tak ważną rolę, iż przed każdą ważną decyzją rozgrywał partię, od której wyniku zależały jego przyszłe decyzje. Układał wtedy specjalnego pasjansa „grób Napoleona”, który  wychodził rzadko, ale jeśli miało się coś udać, to ten pasjans wychodził. Często popijał przy tym herbatę, która była jego największą pasją. Wypijał jej bardzo dużo, zawsze bardzo gorącej, mocnej i słodkiej, podawanej na sposób rosyjski w szklankach. Kazimiera Iłłakowiczówna wspomina „Marszałek upierał się przy herbacie z termosu, który miał być zawsze pełny i w pogotowiu. Wodę gotował w imbryku potwornej wielkości, w malutkiej kuchence, obojętny ordynans, młody chłop z Lubelskiego, ułan. Na imbryku z wodą stale stał imbryk z herbatą. Marszałek śmiał się z mego zgorszenia, że można pić tak robioną herbatę”.

 

 

Koniec legendy Józefa Piłsudskiego

 

Jeszcze za życia wizerunek komendanta nieustannie rósł tworząc legendę. Z konspiratora, outsidera awansował na postać z pierwszych stron gazet, a dzięki odważnemu przeciwstawianiu się wrogowi znalazł się w gronie bohaterów narodowych. Poeta Mieczysław Opałek w jednej ze swoich książek ( „W małym dworku na Litwie” Kraków 1915) ujął to następująco: „Są nazwiska, które jak tony dobrze znanej powieści odzywają się dźwiękiem radosnym w duszy każdego człowieka. Są nazwiska wszystkim znajome […] Mickiewicz, Słowacki, Kościuszko, książę Józef. Do nazwisk wielkich i drogich przybywa dziś nowy: Józef Piłsudski. Jest on na ustach każdego Polaka i Polki. Wymawiamy je z czcią głęboką i poszanowaniem”.   

Wiosną 1935 r. stwierdzono u Marszałka raka wątroby. Przed śmiercią Józefa jeden z adiutantów zanotował jego słowa: „Tak, czy wy sobie zdajecie sprawę z niebezpieczeństw grożących Polsce, od zewnątrz i wewnątrz… Co się stanie, gdy mnie zabraknie… Kto potrafi rzeczywistości spoglądać wprost w oczy… Jeżeli Polacy, wszyscy Polacy, rozumiecie co mówię, wszyscy Polacy, nie wezmą się do roboty w obronie interesów kraju-a mnie zabraknie, to za dziesięć lat Polski nie będzie”. Józef Piłsudski zmarł 12 maja 1935 roku. Został pochowany na Wawelu, serce zaś zgodnie z Jego ostatnią wolą, spoczęło w grobie matki na wileńskim cmentarzu na Rossie.

 

 

Piłsudski honorowym obywatelem Białegostoku

 

19 listopada 1919 roku Rada Miejska Białegostoku przyjęła wniosek telegramem o nadaniu Piłsudskiemu honorowego obywatelstwa Białegostoku. Treść wniosku brzmiała: „W uznaniu wiekopomnych zasług jednegoz najlepszych synów Ojczyzny, niestrudzonego wojownika o wolność, niepodległość i wielkość Rzeczypospolitej Polskiej, ukochanego Naczelnik Państwa i Zwierzchniego Wodza, którego niespożytej energii i woli wojewódzkie dzisiaj miasto Białystok zawdzięcza odrodzenie i wcielenie po wiekowym oderwaniu do macierzy, zaoferować Naczelnikowi Państwa Józefowi Piłsudskiemu obywatelstwo honorowe wojewódzkiego miasta Białegostoku”.21 sierpnia 1921 roku Piłsudski przyjechał do Białegostoku. Został bardzo hucznie powitany. Wódz otrzymał od przedstawicieli władz miejskich (F. Filipowicza i B. Szymańskiego) sztandar 42 pułku piechoty, a następnie wbił pierwszy gwóźdź w drzewce sztandaru. Później odbyła się defilada. Po południu w parku Pałacu Branickich rozpoczął się uroczysty obiad. Tego samego dnia Piłsudski przejechał w salonce stojącej na stacji kolejowej w Białymstoku do koszar im. Romualda Traugutta na Wygodzie oraz obejrzał fragment meczu piłki nożnej między drużynami klubu sportowego „Korona” i drużynami 42 pp. O godzinie 19.00 w sali Rady Miejskiej odbył się obiad galowy. W trakcie posiłku grała orkiestra, wznoszono toasty. Józef Piłsudski zakończył tak ważny dzień dla mieszkańców miasta Białegostoku słowami: „Będąc świadkiem tej uroczystej chwili, gdy Białystok brata się z żołnierzami, za rozwój dobrych stosunków obywateli i żołnierzy wznoszę toast”.  

Nocą 31 maja tego samego roku na dworzec Białegostoku wjechał wagon zawierający urnę z sercem wodza. Na pamiątkę pierwszego honorowego Obywatela Białegostoku postawiono pomnik na skwerze obok ratusza. Był on zwrócony twarzą w kierunku Wilna. Pomnik został ufundowany ze składek społecznych. Dziś natomiast stoi na cokole przed archiwum państwowym przypominając mieszkańcom Białegostoku: „Byłem ja tu u was…byłem”  (Słowa Piłsudskiego z dnia 21 sierpnia 1921 roku.).

 

 

 

 

 

Bibliografia

 

  • Cisek Janusz, Piłsudski, Warszawa2007
  • Garlicki Andrzej, Józef Piłsudski 1867-1935, Wrocław, Warszawa, Kraków, 1995
  • Garlicki Andrzej, Pod rządami Marszałka, Warszawa 1994
  • Lipinski Wacław, Wielki Marszałek: (1867-1935) , Warszawa 1939
  • Nałęcz Daria i Tomasz, Józef Piłsudski – legendy i fakty, Warszawa 1987
  • Wieliczka-Szarek Joanna, Józef Piłsudski 1867-1935 Ilustrowana biografia, Kraków 2007

 

logo Rozśpiewany Białystok
logo Spiewająca Polska

"Szczęśliwe jest dziecko, które odnajduje na każdym etapie wychowawcę zdolnego do udzielenia mu pomocy w stopniowym zdobywaniu sił i zapału koniecznych do wypełnienia jego ludzkiego przeznaczenia." - M. Debesse   
Przedszkole Samorządowe nr 27 - Aleja Józefa Piłsudskiego 8A, 15-445 Białystok   tel: 85 742 01 51, fax: 85 742 74 29;   pn-pt. 630-1730

Projekt graficzny: Magdalena Załuska